Tak wyglądała tuż przed zabiegiem.
Mila miała mieć imię Peszka od pecha ale jest tak przemiła, że nie można jej było nazwać inaczej niż Mila :)
Obecnie czuje się bardzo dobrze, uwielbia pozować i teraz naczelny pieszczoch TOZu wygląda tak:
Gdybyście mieli ochotę pomóc finansowo Mili, to zapraszam do wzięcia udziału w aukcji cegiełkowej. Warto zresztą tam zajrzeć, bo nasza wolontariuszka dokładnie opisała całą historię kotki.
_____________________________
Miło mi napisać, że 19 marca Mila znalazła swój wymarzony nowy dom :)))


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz