Apele

Zapraszamy serdecznie  
na IV koncert charytatywny na rzecz zwierząt



 **************************************************
PILNIE poszukujemy domów tymczasowych dla ośmiu psów

W związku z dzisiejszą interwencją PILNIE poszukujemy domów tymczasowych dla sześciu pięciomiesięcznych szczeniąt oraz dla dwóch suczek - dwu i trzy letnich.

Sprawa jest BARDZO PILNA, ponieważ psy nie powinny zostać już ani chwili dłużej w obecnych warunkach.

(domy tymczasowe  
domy, w których w normalnych warunkach przebywają psy, poszukujące domów stałych. Zapewniamy karmę, opiekę weterynaryjną oraz potrzebne akcesoria do prawidłowej opieki nad zwierzęciem)

Sunie:
Mila, prawdopodobnie dwuletnia


Tosia, około trzyletnia  
    


Szczenięta
1. Zosia

2. Kaja 


3. Fred

4. Colin

5. Cola

6. Benio


 ________________________________________

Kocie i psie domy tymczasowe - wiosna sprawiła, że potrzebne są nowe miejsca dla maluchów

„Zjawił się Człowiek.  Może cud się zdarzy ? Serca zadrżały nadzieja... Tak już bywało. Nawet kilka razy. Różne tu rzeczy się dzieją. Zobaczył Człowiek smutne kocie oczy, a w jednych - swoje odbicie. Ciepłymi dłońmi wybrańca otoczył i nowe darował mu życie. Temu jednemu. Bo Jeden był Człowiek,
więc z jednym był tylko sumieniem. A reszta kotów?
Nic o nich nie powiem, bo
reszta jest tylko miauczeniem. „
Franciszek. J. Klimek

Kociaki, kotki, kocury, małe, duże, grube, chude, białe, czarne, rude, chore, zdrowe, odważne, wycofane – przeróżne czworonogi trafiają do siedziby Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, w różnym stanie są zabierane z podwórka czy z interwencji. W jaki sposób możemy im pomóc?
 
Odpowiedź na to pytanie jest tylko jedna: stworzyć DOM TYMCZASOWY. Gdyby nie wolontariusze, którzy są rodzinami zastępczymi dla kocich czworonogów, większość z nich musielibyśmy odesłać z kwitkiem.

Jako wolontariusze organizacji, której statutowym celem działania jest pomoc zwierzętom, staramy się robić wszystko, co w naszej mocy aby ocalić czworonogi.  Naszą siłą napędową i nadzieją na przyszłość są wolontariusze tworzący domy tymczasowe.  To dzięki nim możemy udzielić pomocy kolejnym potrzebującym.  Zdecydowanie szanse adopcyjne kota rosną, gdy jego charakter jest rozpoznany przez osoby nam pomagające.  Niestety nasz zasób domów tymczasowych jest ograniczony, potrzeby są większe niż środki którymi dysponujemy. Dlatego w tym miejscu apelujemy do Państwa o pomoc.  Pomoc, która jest nieoceniona dla kociego życia. 

Jeżeli masz chęć zaopiekować się jakimś bezdomnym czworonogiem, potrzebującym ciepła, troski i bezpieczeństwa zostań wolontariuszem prowadzącym DOM TYMCZASOWY.

Czy to trudne zadanie?
„Patrząc na kolejnego (chyba dwudziestego:) kociaka pensjonariusza w moim domu uważam, że jest to zadanie łatwe a nawet bardzo przyjemne. To ciekawe doświadczenie,uczące pomagania z jasno określonymi zasadami przy pełnej świadomości, że jestem tylko tymczasowym opiekunem i moje zadania polegają na socjalizowaniu kociaka, uczeniu go higieny, dbaniu o niego tak aby przekazać go w ręce docelowego opiekuna z pełnym przeświadczeniem dobrze wykonanego zadania. Potrafię nowemu właścicielowi lub
kandydatom na niego, przekazać pełną gamę informacji o zachowaniach kota w stosunku do ludzi dorosłych, dzieci i innych zwierząt.”

Czy trudno się rozstać z podopiecznym?
„Myślę, że wiele zależy od założenia, że pobyt ma charakter tymczasowy. Wydając kota, który przebywał u mnie tydzień lub dwa, myślę o kolejnym, któremu mogę uratować życie. Cieszy mnie także późniejszy kontakt z ludźmi, którzy przejęli opiekę nad moimi pensjonariuszami. Bo zwierzęta w Domu Tymczasowym trzeba tak kochać żeby się nie zakochać, ale nauczyć kochać dla kogoś innego. Warto spróbować!!! To pozytywnie uzależnia.”

wolontariuszka Ania


***Zapewniamy wyposażenie dla domu tymczasowego***
(karmę, żwirek)
Oferujemy bezpłatną opiekę weterynaryjną.

Poniżej przedstawiamy 3 przypadki, kotów, które miały szczęście trafić pod opiekę naszych wolontariuszy.


W czerwcu 2009 do siedziby TOZ trafiła kotka wraz z chorymi kociętami. Na wolności czekała by je powolna śmierć. Przekraczając próg domu tymczasowego kociaki dostały szansę na nowe życie. Kociak Filip  miał tak zaawansowany koci katar, iż groziła mu utrata oczka. Filipek trafił pod troskliwą opiekę wolontariuszki, dzięki odrobinie cierpliwości i wysiłku dziś dojrzały już kocurek wyleguje się w swoim własnym domu i patrzy na świat zdrowymi oczkami.

Koniec roku przyniósł nam wyniszczonego, wychudzonego, postrzelonego dojrzałego kocurka. Była w nim taka wola walki o życie, iż w mig po wszystkich niezbędnych zabiegach doszedł do siebie. I tutaj znów ukłon w stronę zastępczego domu, gdyby nie ta pomoc dzisiaj kocurka by już nie było.  Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy Postrzał odpoczywa już na swoim ulubionym parapecie nowym domu.

Z interwencji, na którą udały się styczniu inspektorki nie powróciły z pustymi rękoma. W niesprzyjających warunkach przebywały 4 koty, nie mogły pozostać w dotychczasowym miejscu z kilku względów.  Gdy jedna z kotek trafiła pod opiekę wolontariuszki, nikt nie przypuszczał, że na następny dzień kotka będzie domagała się przytulania od najmłodszego kociego fana. 
Wystarczyło tak niewiele, aby kotka się otworzyła: kąpiel i pełna miseczka jedzenia.

Takich przykładów możemy podawać bez liku. Nie wszystkie koty i psy trafiające pod naszą opiekę są po przejściach, chore czy skrzywdzone. To życie pisze nieprzewidywalne scenariusze, niekiedy zwierzęta tracą swoich ukochanych właścicieli i wcale nie jest to ich winą. Czy kot lub pies, który przebywał 5 lat na kanapie ma rację bytu na ulicy? Czy poradzi sobie wśród zwierząt wolno żyjących? Czy pobyt w schronisku da mu nadzieję na przyszłość?
Odpowiedź jest krótka i jednoznaczna: NIE.

Jeżeli chciałbyś pomóc zgłoś się do nas!

Wszelkich dalszych informacji na temat domów tymczasowych udziela wolontariuszka Magdalena pod numerem telefonu: 510-244-149.
W razie jakichkolwiek pytań można również napisać: internet.toz@o2.pl
gg 20231936

Serdecznie dziękujemy za pomoc!