wtorek, 29 marca 2011

Nowe wieści o Rumianku

Rumianek mieszka sobie w domu tymczasowym. Czekamy wciąż na rodzinę, która zdecyduje się go przygarnąć i pokochać na dobre i złe :) A tym czasem zamieszczam krótki opis od opiekunki na temat tego przewspaniałego psa.
"Rumianek to złoty psiak, wiecznie uśmiechnięty. Zostaje sam po 9godzin i radzi sobie z tym. Jest bardzo kontaktowy, radosny. Wcina równo co mu ugotuję choć suchym tez nie gardzi.
Interesują go psy choć mniejsze próbuje zdominować... co nie spotyka się z aprobatą. Kotki go nie interesują, mija je obojętnie.
Umie sam się bawić piłeczką, supełkami, obgryza kijki, ale w tych zabawach jest samotnikiem. Nie podchodzi i nie chce bawić się z człowiekiem, tylko samodzielnie skacze, tańczy i tarza się z zabawką. W sumie pierwszy raz się z tym spotykam... bo większość zazwyczaj próbuje się narzucać. Cóż jeszcze...
Śmiało podchodzi do wyciągniętych rąk, w lesie czuje się wspaniale - to mega węszyciel-tropiciel :) nie wiem tylko jak z dziećmi, ale w piątek byłam z Rumianem u takiego 5latka i specjalnie nie interesował się dzieckiem. Choć widziałabym go bardziej w domu u dorosłych, energicznych ludzi albo w domu gdzie jest już duża młodzież. Dzieci bywają nieprzewidywalne... no cóż."

poniedziałek, 28 marca 2011

Olek i jego szansa :)

11 marca nasze wolontariuszki udały się do schroniska po konkretnego psa, jednak opiekunowie pomyłkowo przyprowadzili z boksu innego nieszczęśnika. Dziewczyny zdecydowały więc, że i on dostanie swoją szansę. Przedstawiam wobec tego Olka. Zdjęcie zostało zrobione w jego szczęśliwym dniu.


Teraz trochę cytatów na temat Olka.

"Olek był ze mną i moją koleżanką na dłuuugim spacerze po lesie :) Zabraliśmy go razem z Rupertem. Chłopaki od razu się zakumplowali. Olek ładnie chodzi na smyczy. Na początku trochę ciągnął, ale jak się zorientował, że idziemy dalej to od razu wrzucił na luz :) Co prawda kiedy coś go zainteresowało to potrafił pociągnąć, ale to normalka. Był trochę wystraszony nowymi miejscami i ludźmi, ale to pies zupełnie pozbawiony agresji. Bał się starszych mężczyzn, szczególnie gdy trzymali coś w ręce. Na widok uniesionego w mojej ręce kija - rzucałam Rupertowi - cały aż się skulił. Na szczęście Rupert ze swoją nonszlancką odwagą rozruszał chłopaka i na na koniec bawili się w przeciąganie patyczków :D Olek boi się dużych psów niezależnie od płci. Nie wykazuje wobec nich cienia agresji tylko się wycofuje z podkulonym ogonem. Jest bardzo ostrożny w stosunku do mijanych pobratymców i ludzi. Ciekawy, ale na początku trzyma dystans. W stosunku do nas był bardzo delikatny i łasy na głaskanie. Na koniec wytarzał się radośnie w trawie i pozwolił się drapać po brzuszku. Był niesłychanie cierpliwy wobec Ruperta. To cudowny psiak i zgadzam się z Pixią, że bardzo przypomina wyglądem Akrylka (...) Moja koleżanka była zachwycona Olkiem a jest początkującym Spacerowiczem. Moim zdaniem Olek powinien trafić do spokojnych ludzi, jeśli rodzina z dziećmi to starszymi."

"On się bardzo boi kijków, kiedy robiłam mu zdjęcia i chciałam go nimi zainteresować, schował się za nogi wolontariuszek. To przekochany pies, koty go nie interesują (sprawdzałam w sobotę na naszej Cleo - popatrzył i poszedł w drugą stronę). Rozdaje buziaki, tuli się, łasi jakby dziękował za to, że ktoś mu dał szansę na coś lepszego niż schronisko"
O Olku można by pisać długo i w samych superlatywach :)




Jeśli nie możesz zabrać Olka do siebie na stałe, to możesz stać się dla niego domem tymczasowym. Obecnie mieszka u nas w kojcu. Możesz też adoptować go wirtualnie, wystarczy wpłacić dowolną kwotę na jego utrzymanie.

Wirtualna adopcja Olka

środa, 2 marca 2011

Cody, szczeniak z białymi brwiami

Dzisiaj trafił do nas ze schroniska szczeniak mieszańca husky. Maluch jest niezwykle słodki i bardzo bystry a do tego miny robi bezcenne
Jak widać Cody uwielbia się bawić, co nie wyklucza chwil spokoju, a nawet zadumy :)

Cody trafił dzisiaj do domu tymczasowego naszej wolontariuszki. Już wkrótce będziemy mogli napisać więcej na jego temat.

____________________
19 marca Cody dostał nowe imię KAJKO i NOWY DOM. Huraaa :))))

Szansa dla Noe

23 grudnia zeszłego roku trafił do nas Noe. Męczył go przeraźliwy kaszel, wymioty, ponad to miał mnóstwo pogryzień na całym ciele. Nie radził sobie w schroniskowych warunkach. Okazało się, że bardzo cierpi także z innego powodu: przy oględzinach weterynaryjnych jamy ustnej stwierdzono całkowite wyłamanie prawego górnego kła, który trzymał się jedynie na płacie dziąsła. W naszej Lecznicy w całkowitym znieczuleniu usunięto wyłamany kieł. Noe szybko doszedł do siebie po zabiegu. 29 grudnia trafił do domu tymczasowego i wciąż czeka aż ktoś go pokocha i przygarnie.

Płeć: pies
Rasa: mieszaniec
Wielkość: średnia do kolan
Umaszczenie: jak widać
Wiek: 6 lat
Stan zdrowia: dobry
Kastracja / Sterylizacja: nie
Upodobania i nawyki: Noe ma za sobą nieciekawą przeszłość, odsiadywał wyrok za kratkami  w schronisku. Pogoda oraz warunki sprawiły, że pies był u kresu wytrzymałości sił fizycznych jak i psychicznych. Trafił pod naszą opiekę i zaczęliśmy proces rekonwalescencji. Trafił do domu tymczasowego Pani Ewy. Okazał się wspaniałym domownikiem, który za chwilę spędzoną u boku człowieka jest gotów oddać całego siebie. Noe lubi tych dużych jak i małych ludzi. Świetnie dogaduje się również z kotami czy królikami Jak to możliwe? Ten niezwykły przedstawiciel psiej rasy ma ugodowy i spokojny charakter. Jest idealnym kandydatem na psa rodzinnego. Gdy zostaje sam w domu najchętniej przesypia ten czas gdzieś na miękkim podłożu. W domu zachowuje się jakby go nie było: nie hałasuje, nie piszczy, nie niszczy. Noe lubi przechadzać się po okolicznym parku. Kroczy dumnie obok swojej tymczasowej opiekunki podziwiając codzienne piękno. Nasz podopieczny szuka domu, w którym nie zabraknie dla niego miłości. Ludzie kochający zwierzęta to wymarzeni kandydaci na nowych opiekunów.
Miejsce pobytu: dom tymczasowy
Uwagi: Oferta TOZ, dodano 26.12.2010 Aktualizacja 02.03.2011
Kontakt: Biuro TOZ: (91)487-04-37 lub Opiekunka Ewa 601 956 105 tozszczecin@op.pl
Lies die beschreibung des Tieres auf Deutsch: [CLICK]
Wirtualny opiekun: Noe ma chore serduszko i wymaga przyjmowania regularnie leków. Noe prosi o pomoc naszych wirtualnych przyjaciół o finansowe wsparcie na leki.
Zaadoptuj mnie wirtualnie

wtorek, 1 marca 2011

Rumianek

24 lutego trafiły do nas pod opiekę trzy psy ze schroniska. Między innymi Rumianek. Rumianek wygląda tak przed kąpielą:


A tak po kąpieli - już czysty i pachnący ;)


Nasza wolontariuszka Marta pisze o nim tak:  

"Rumian jest u mnie na tymczasie od soboty. Super puchata kulka szczęścia. Na razie jeszcze chudy ale kąpiel uniosła jego sierść więc z daleka nie wygląda na biedę. Tylko ta jego krzywo zrośnięta łapka przypomina pewnie nieciekawą przeszłość... Z prawej strony ciała na wysokości żeber ma tak jakby odstającą kość - jakby mu ktoś żebra przetrącił i jest to bardzo wyczuwalne przy głaskaniu... oh biedak"

Życzmy mu szybkiego dojścia do siebie i znalezienia wymarzonego stałego domu.