Rumianek mieszka sobie w domu tymczasowym. Czekamy wciąż na rodzinę, która zdecyduje się go przygarnąć i pokochać na dobre i złe :) A tym czasem zamieszczam krótki opis od opiekunki na temat tego przewspaniałego psa.
"Rumianek to złoty psiak, wiecznie uśmiechnięty. Zostaje sam po 9godzin i radzi sobie z tym. Jest bardzo kontaktowy, radosny. Wcina równo co mu ugotuję choć suchym tez nie gardzi.
Interesują go psy choć mniejsze próbuje zdominować... co nie spotyka się z aprobatą. Kotki go nie interesują, mija je obojętnie. Umie sam się bawić piłeczką, supełkami, obgryza kijki, ale w tych zabawach jest samotnikiem. Nie podchodzi i nie chce bawić się z człowiekiem, tylko samodzielnie skacze, tańczy i tarza się z zabawką. W sumie pierwszy raz się z tym spotykam... bo większość zazwyczaj próbuje się narzucać. Cóż jeszcze... Śmiało podchodzi do wyciągniętych rąk, w lesie czuje się wspaniale - to mega węszyciel-tropiciel :) nie wiem tylko jak z dziećmi, ale w piątek byłam z Rumianem u takiego 5latka i specjalnie nie interesował się dzieckiem. Choć widziałabym go bardziej w domu u dorosłych, energicznych ludzi albo w domu gdzie jest już duża młodzież. Dzieci bywają nieprzewidywalne... no cóż."
wtorek, 29 marca 2011
poniedziałek, 28 marca 2011
Olek i jego szansa :)
11 marca nasze wolontariuszki udały się do schroniska po konkretnego psa, jednak opiekunowie pomyłkowo przyprowadzili z boksu innego nieszczęśnika. Dziewczyny zdecydowały więc, że i on dostanie swoją szansę. Przedstawiam wobec tego Olka. Zdjęcie zostało zrobione w jego szczęśliwym dniu.
Teraz trochę cytatów na temat Olka.
"Olek był ze mną i moją koleżanką na dłuuugim spacerze po lesie
Zabraliśmy go razem z Rupertem. Chłopaki od razu się zakumplowali. Olek ładnie chodzi na smyczy. Na początku trochę ciągnął, ale jak się zorientował, że idziemy dalej to od razu wrzucił na luz
Co prawda kiedy coś go zainteresowało to potrafił pociągnąć, ale to normalka. Był trochę wystraszony nowymi miejscami i ludźmi, ale to pies zupełnie pozbawiony agresji. Bał się starszych mężczyzn, szczególnie gdy trzymali coś w ręce. Na widok uniesionego w mojej ręce kija - rzucałam Rupertowi - cały aż się skulił. Na szczęście Rupert ze swoją nonszlancką odwagą rozruszał chłopaka i na na koniec bawili się w przeciąganie patyczków
Olek boi się dużych psów niezależnie od płci. Nie wykazuje wobec nich cienia agresji tylko się wycofuje z podkulonym ogonem. Jest bardzo ostrożny w stosunku do mijanych pobratymców i ludzi. Ciekawy, ale na początku trzyma dystans. W stosunku do nas był bardzo delikatny i łasy na głaskanie. Na koniec wytarzał się radośnie w trawie i pozwolił się drapać po brzuszku. Był niesłychanie cierpliwy wobec Ruperta. To cudowny psiak i zgadzam się z Pixią, że bardzo przypomina wyglądem Akrylka (...) Moja koleżanka była zachwycona Olkiem a jest początkującym Spacerowiczem. Moim zdaniem Olek powinien trafić do spokojnych ludzi, jeśli rodzina z dziećmi to starszymi."
"On się bardzo boi kijków, kiedy robiłam mu zdjęcia i chciałam go nimi zainteresować, schował się za nogi wolontariuszek. To przekochany pies, koty go nie interesują (sprawdzałam w sobotę na naszej Cleo - popatrzył i poszedł w drugą stronę). Rozdaje buziaki, tuli się, łasi jakby dziękował za to, że ktoś mu dał szansę na coś lepszego niż schronisko"
O Olku można by pisać długo i w samych superlatywach :)
Jeśli nie możesz zabrać Olka do siebie na stałe, to możesz stać się dla niego domem tymczasowym. Obecnie mieszka u nas w kojcu. Możesz też adoptować go wirtualnie, wystarczy wpłacić dowolną kwotę na jego utrzymanie.
Wirtualna adopcja Olka
Teraz trochę cytatów na temat Olka.
O Olku można by pisać długo i w samych superlatywach :)
Jeśli nie możesz zabrać Olka do siebie na stałe, to możesz stać się dla niego domem tymczasowym. Obecnie mieszka u nas w kojcu. Możesz też adoptować go wirtualnie, wystarczy wpłacić dowolną kwotę na jego utrzymanie.
Wirtualna adopcja Olka
środa, 2 marca 2011
Cody, szczeniak z białymi brwiami
Dzisiaj trafił do nas ze schroniska szczeniak mieszańca husky. Maluch jest niezwykle słodki i bardzo bystry a do tego miny robi bezcenne
Jak widać Cody uwielbia się bawić, co nie wyklucza chwil spokoju, a nawet zadumy :)
Cody trafił dzisiaj do domu tymczasowego naszej wolontariuszki. Już wkrótce będziemy mogli napisać więcej na jego temat.
Jak widać Cody uwielbia się bawić, co nie wyklucza chwil spokoju, a nawet zadumy :)
Cody trafił dzisiaj do domu tymczasowego naszej wolontariuszki. Już wkrótce będziemy mogli napisać więcej na jego temat.
____________________
19 marca Cody dostał nowe imię KAJKO i NOWY DOM. Huraaa :))))
Szansa dla Noe
23 grudnia zeszłego roku trafił do nas Noe. Męczył go przeraźliwy kaszel, wymioty, ponad to miał mnóstwo pogryzień na całym ciele. Nie radził sobie w schroniskowych warunkach. Okazało się, że bardzo cierpi także z innego powodu: przy oględzinach weterynaryjnych jamy ustnej stwierdzono całkowite wyłamanie prawego górnego kła, który trzymał się jedynie na płacie dziąsła. W naszej Lecznicy w całkowitym znieczuleniu usunięto wyłamany kieł. Noe szybko doszedł do siebie po zabiegu. 29 grudnia trafił do domu tymczasowego i wciąż czeka aż ktoś go pokocha i przygarnie.
| Płeć: pies | |
| Rasa: mieszaniec | |
| Wielkość: średnia do kolan | |
| Umaszczenie: jak widać | |
| Wiek: 6 lat | |
| Stan zdrowia: dobry | |
| Kastracja / Sterylizacja: nie | |
Upodobania i nawyki: Noe ma za sobą nieciekawą przeszłość, odsiadywał wyrok za kratkami w schronisku. Pogoda oraz warunki sprawiły, że pies był u kresu wytrzymałości sił fizycznych jak i psychicznych. Trafił pod naszą opiekę i zaczęliśmy proces rekonwalescencji. Trafił do domu tymczasowego Pani Ewy. Okazał się wspaniałym domownikiem, który za chwilę spędzoną u boku człowieka jest gotów oddać całego siebie. Noe lubi tych dużych jak i małych ludzi. Świetnie dogaduje się również z kotami czy królikami Jak to możliwe? Ten niezwykły przedstawiciel psiej rasy ma ugodowy i spokojny charakter. Jest idealnym kandydatem na psa rodzinnego. Gdy zostaje sam w domu najchętniej przesypia ten czas gdzieś na miękkim podłożu. W domu zachowuje się jakby go nie było: nie hałasuje, nie piszczy, nie niszczy. Noe lubi przechadzać się po okolicznym parku. Kroczy dumnie obok swojej tymczasowej opiekunki podziwiając codzienne piękno. Nasz podopieczny szuka domu, w którym nie zabraknie dla niego miłości. Ludzie kochający zwierzęta to wymarzeni kandydaci na nowych opiekunów. | |
Miejsce pobytu: dom tymczasowy | |
Uwagi: Oferta TOZ, dodano 26.12.2010 Aktualizacja 02.03.2011 | |
| Kontakt: Biuro TOZ: (91)487-04-37 lub Opiekunka Ewa 601 956 105 tozszczecin@op.pl | |
| Lies die beschreibung des Tieres auf Deutsch: [CLICK] | |
| Wirtualny opiekun: Noe ma chore serduszko i wymaga przyjmowania regularnie leków. Noe prosi o pomoc naszych wirtualnych przyjaciół o finansowe wsparcie na leki. | |
| Zaadoptuj mnie wirtualnie |
wtorek, 1 marca 2011
Rumianek
24 lutego trafiły do nas pod opiekę trzy psy ze schroniska. Między innymi Rumianek. Rumianek wygląda tak przed kąpielą:
A tak po kąpieli - już czysty i pachnący ;)
Nasza wolontariuszka Marta pisze o nim tak:
Życzmy mu szybkiego dojścia do siebie i znalezienia wymarzonego stałego domu.
A tak po kąpieli - już czysty i pachnący ;)
Nasza wolontariuszka Marta pisze o nim tak:
"Rumian jest u mnie na tymczasie od soboty. Super puchata kulka szczęścia. Na razie jeszcze chudy ale kąpiel uniosła jego sierść więc z daleka nie wygląda na biedę. Tylko ta jego krzywo zrośnięta łapka przypomina pewnie nieciekawą przeszłość... Z prawej strony ciała na wysokości żeber ma tak jakby odstającą kość - jakby mu ktoś żebra przetrącił i jest to bardzo wyczuwalne przy głaskaniu... oh biedak"
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











