| Płeć: pies | |
| Rasa: mieszaniec | |
| Wielkość: średnia do kolan | |
| Umaszczenie: jak widać | |
| Wiek: 6 lat | |
| Stan zdrowia: dobry | |
| Kastracja / Sterylizacja: nie | |
Upodobania i nawyki: Noe ma za sobą nieciekawą przeszłość, odsiadywał wyrok za kratkami w schronisku. Pogoda oraz warunki sprawiły, że pies był u kresu wytrzymałości sił fizycznych jak i psychicznych. Trafił pod naszą opiekę i zaczęliśmy proces rekonwalescencji. Trafił do domu tymczasowego Pani Ewy. Okazał się wspaniałym domownikiem, który za chwilę spędzoną u boku człowieka jest gotów oddać całego siebie. Noe lubi tych dużych jak i małych ludzi. Świetnie dogaduje się również z kotami czy królikami Jak to możliwe? Ten niezwykły przedstawiciel psiej rasy ma ugodowy i spokojny charakter. Jest idealnym kandydatem na psa rodzinnego. Gdy zostaje sam w domu najchętniej przesypia ten czas gdzieś na miękkim podłożu. W domu zachowuje się jakby go nie było: nie hałasuje, nie piszczy, nie niszczy. Noe lubi przechadzać się po okolicznym parku. Kroczy dumnie obok swojej tymczasowej opiekunki podziwiając codzienne piękno. Nasz podopieczny szuka domu, w którym nie zabraknie dla niego miłości. Ludzie kochający zwierzęta to wymarzeni kandydaci na nowych opiekunów. | |
Miejsce pobytu: dom tymczasowy | |
Uwagi: Oferta TOZ, dodano 26.12.2010 Aktualizacja 02.03.2011 | |
| Kontakt: Biuro TOZ: (91)487-04-37 lub Opiekunka Ewa 601 956 105 tozszczecin@op.pl | |
| Lies die beschreibung des Tieres auf Deutsch: [CLICK] | |
| Wirtualny opiekun: Noe ma chore serduszko i wymaga przyjmowania regularnie leków. Noe prosi o pomoc naszych wirtualnych przyjaciół o finansowe wsparcie na leki. | |
| Zaadoptuj mnie wirtualnie |
środa, 2 marca 2011
Szansa dla Noe
23 grudnia zeszłego roku trafił do nas Noe. Męczył go przeraźliwy kaszel, wymioty, ponad to miał mnóstwo pogryzień na całym ciele. Nie radził sobie w schroniskowych warunkach. Okazało się, że bardzo cierpi także z innego powodu: przy oględzinach weterynaryjnych jamy ustnej stwierdzono całkowite wyłamanie prawego górnego kła, który trzymał się jedynie na płacie dziąsła. W naszej Lecznicy w całkowitym znieczuleniu usunięto wyłamany kieł. Noe szybko doszedł do siebie po zabiegu. 29 grudnia trafił do domu tymczasowego i wciąż czeka aż ktoś go pokocha i przygarnie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz