poniedziałek, 28 marca 2011

Olek i jego szansa :)

11 marca nasze wolontariuszki udały się do schroniska po konkretnego psa, jednak opiekunowie pomyłkowo przyprowadzili z boksu innego nieszczęśnika. Dziewczyny zdecydowały więc, że i on dostanie swoją szansę. Przedstawiam wobec tego Olka. Zdjęcie zostało zrobione w jego szczęśliwym dniu.


Teraz trochę cytatów na temat Olka.

"Olek był ze mną i moją koleżanką na dłuuugim spacerze po lesie :) Zabraliśmy go razem z Rupertem. Chłopaki od razu się zakumplowali. Olek ładnie chodzi na smyczy. Na początku trochę ciągnął, ale jak się zorientował, że idziemy dalej to od razu wrzucił na luz :) Co prawda kiedy coś go zainteresowało to potrafił pociągnąć, ale to normalka. Był trochę wystraszony nowymi miejscami i ludźmi, ale to pies zupełnie pozbawiony agresji. Bał się starszych mężczyzn, szczególnie gdy trzymali coś w ręce. Na widok uniesionego w mojej ręce kija - rzucałam Rupertowi - cały aż się skulił. Na szczęście Rupert ze swoją nonszlancką odwagą rozruszał chłopaka i na na koniec bawili się w przeciąganie patyczków :D Olek boi się dużych psów niezależnie od płci. Nie wykazuje wobec nich cienia agresji tylko się wycofuje z podkulonym ogonem. Jest bardzo ostrożny w stosunku do mijanych pobratymców i ludzi. Ciekawy, ale na początku trzyma dystans. W stosunku do nas był bardzo delikatny i łasy na głaskanie. Na koniec wytarzał się radośnie w trawie i pozwolił się drapać po brzuszku. Był niesłychanie cierpliwy wobec Ruperta. To cudowny psiak i zgadzam się z Pixią, że bardzo przypomina wyglądem Akrylka (...) Moja koleżanka była zachwycona Olkiem a jest początkującym Spacerowiczem. Moim zdaniem Olek powinien trafić do spokojnych ludzi, jeśli rodzina z dziećmi to starszymi."

"On się bardzo boi kijków, kiedy robiłam mu zdjęcia i chciałam go nimi zainteresować, schował się za nogi wolontariuszek. To przekochany pies, koty go nie interesują (sprawdzałam w sobotę na naszej Cleo - popatrzył i poszedł w drugą stronę). Rozdaje buziaki, tuli się, łasi jakby dziękował za to, że ktoś mu dał szansę na coś lepszego niż schronisko"
O Olku można by pisać długo i w samych superlatywach :)




Jeśli nie możesz zabrać Olka do siebie na stałe, to możesz stać się dla niego domem tymczasowym. Obecnie mieszka u nas w kojcu. Możesz też adoptować go wirtualnie, wystarczy wpłacić dowolną kwotę na jego utrzymanie.

Wirtualna adopcja Olka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz